Everadvice – Najnowsze wieści

Twoje źródło informacji

The box, tokens, and board pieces of Race to the Raft
Aktualności

Recenzja wyścigu do tratwy: "Dziwna, ale bardzo atrakcyjna bestia" Autor: Matt Thrower opublikowany 29 listopada 23 Recenzja


Frank West lubi koty. Przynajmniej to rozsądne założenie, biorąc pod uwagę, że trzy z pięciu opublikowanych przez niego tytułów dotyczą kotów, a konkretnie magicznego miejsca zwanego „Wyspą Kotów”. Po raz pierwszy poruszona w przyjaznej rodzinie grze polegającej na układaniu poliomino o tej samej nazwie, wyspa była zagrożona przez potworną postać o imieniu Vesh Darkhand, która chciała ją podpalić. Race to the Raft to narracyjna, choć niezbyt mechaniczna kontynuacja tej gry, w której gracze współpracują, aby poprowadzić ocalałe koty przez piekło w bezpieczne miejsce.

Funkcje i wygląd

Przesuń, aby przewijać w poziomie
Cena 46,99 USD / 44,99 GBP
Wieczność 8+
Gracze 1 – 4
Rodzaj gry Spółdzielnia
Gatunek muzyczny Puzzle
Złożoność Niski
Trwa Do 60 minut
Graj, jeśli chcesz Koty, Azul, gry logiczne
  • Zagrywasz karty terenu, aby spróbować stworzyć nieprzerwaną ścieżkę kolorów, aby koty mogły przejść dalej
  • Każda zmiana terenu oznacza także dodanie do planszy losowej płytki ognia, blokującej dostęp
  • Gracze współpracują, ale komunikacja podczas planowania jest ograniczona

W Race to the Raft wszyscy razem pracujecie, aby ocalić urocze kotki przed pożarami szalejącymi na ich wyspie, przewożąc je na bezpieczną tratwę. (Nie, nie przychodzą mi na myśl żadne inne kooperacyjne gry planszowe, w których można by to zrobić.) Zaczynasz od wybrania kampanii spośród dwunastu zawartych w grze i przepracowania jej scenariuszy w odpowiedniej kolejności. Każdy scenariusz ma określone ustawienie, w którym umieszczasz określone kafelki krajobrazu, koty i cele. Wygrywasz, jeśli wszystkie koty dotrą w bezpieczne miejsce, zanim rozprzestrzeniający się ogień zablokuje im drogę i uniemożliwi.

Jednak koty to koty, wszystkie są niezwykle wybredne, jeśli chodzi o to, gdzie i jak będą podróżować. Kot będzie poruszał się tylko po polach terenu na krajobrazie z siatką, które odpowiadają jego kolorowi. W tym celu gracze mają na ręce karty krajobrazu, które mogą układać pojedynczo, próbując stworzyć ścieżki dla kotów. Ponieważ prawie niemożliwe jest wytyczenie ścieżki od pola początkowego do tratwy, możesz także odrzucić kartę, aby przesunąć kota o pięć pól lub tak daleko, jak to możliwe, wzdłuż ścieżki, w zależności od tego, czy grasz kampanię podstawową lub zaawansowaną. Karty dobierane są z czterech różnych talii, które charakteryzują się różnym prawdopodobieństwem posiadania określonych kolorów terenu.

Wybory, wybory

Boxart z Race to the Raft z logo i trzema kotami wokół

(Zdjęcie: Matt Thrower)

Race to the Raft występuje w dwóch różnych wersjach. Powyższe ceny dotyczą standardowego pudełka, w którym znajdują się drewniane żetony kotów i kartonowe żetony. Ale jest też wersja Deluxe z wyższą ceną. Dodatkowa gotówka zapewnia plastikowe miniatury kotów, drewniane znaczniki zastępujące żetony i, co być może bardziej interesujące, zestaw bardziej „zaawansowanych” płytek i scenariuszy rzucających wyzwanie doświadczonym graczom.

Nietypowo projektant stworzył m.in krótka wersja demonstracyjna gry, którą możesz wypróbować online jeśli chcesz przekonać się z pierwszej ręki, jak to działa.

Jednak za każdym razem, gdy kładziesz kartę krajobrazu, ogień rozprzestrzenia się. Polega to na wyciągnięciu na ślepo płytki ognia z worka i ułożeniu jej obok istniejącego ognia, który zaczyna się wokół krawędzi planszy. Płytki ogniowe mają nieregularne kształty i nie można ich ładnie ułożyć, chyba że masz szczęście, dlatego przy wyborze miejsca umieszczenia ich na planszy należy wziąć pod uwagę różne czynniki. Cztery odrzuty do poruszania kotów również dodają płytkę ognia w podstawowej grze, podczas gdy w wersji zaawansowanej zamiast tego dobierasz kartę katastrofy, która zwykle dodaje ogień wraz z innymi nieprzyjemnymi efektami.

W grze obowiązują nieco dziwne zasady dotyczące kolejności tur i komunikacji. Gracze mogą umieszczać lub odrzucać karty według własnego uznania: nie ma określonej kolejności, aby to zrobić. Możesz omawiać strategię tylko na początku każdej rundy, zanim ktokolwiek zacznie układać karty. Nawet wtedy istnieją przepisy dotyczące tego, o czym wolno rozmawiać, które zabraniają wymieniania liczb lub kształtów kolorowych bloków na posiadanych kartach. Możesz jednak zagrywać żetony, aby umożliwić odrobinę dyskusji w trakcie rundy. Jeden typ pozwala dwóm graczom rozmawiać o strategii do czasu wykonania ruchu. Drugi pozwala graczowi powiedzieć „miau” i nic więcej, chociaż nie ma żadnych zasad dotyczących tonu, wysokości lub długości tego, jak to mówisz.

Ręka trzyma płytki z Wyścigu na Tratwę

(Zdjęcie: Matt Thrower)

W miarę rozwoju kampanii należy zapoznać się z kilkoma dodatkowymi zasadami. Większość scenariuszy posiada pulę żetonów wody, które można wydać, aby usunąć płytkę ognia z wyspy. Wiele wyzwań ma dodatkowe wymagania dotyczące zwycięstwa, takie jak koty przybywające w określonej kolejności lub przyjaciele o pasujących kolorach, którzy mogą sobie pomóc w ogniu, jeśli sąsiadują ze sobą lub muszą być trzymani blisko siebie.

Wreszcie istnieje specjalny rodzaj magicznego kota, Oshax, który nie podróżuje według koloru, ale tylko po ścieżkach wydrukowanych na niewielkiej liczbie kart krajobrazów.

Rozgrywka

Karta i żetony na planszy Wyścigu na Tratwę

(Zdjęcie: Matt Thrower)
  • Grasz w karty, aby tworzyć ścieżki na planszy dla kotów w tym samym kolorze
  • Ograniczona komunikacja sprawia, że ​​trudno jest dowiedzieć się, jakie opcje mają inni gracze
  • Losowe płytki ognia należy łączyć ze sobą, gdy płomienie rozprzestrzeniają się po planszy

Jak, miejmy nadzieję, wywnioskowałeś z opisu zasad, Race to the Raft to w dużej mierze gra logiczna z wieloma dynamicznymi zmiennymi, a nie gra o charakterze bardziej strategicznym. Będzie to przekleństwo dla niektórych konkretnych typów graczy, ale nawet jeśli brzmi to jak zniechęcenie, nie jest to gra, którą należy odrzucić. Ponieważ, niezależnie od tego, czy jest to łamigłówka, czy nie, Race to the Raft jest naprawdę świetną zabawą.

Ograniczanie komunikacji pomiędzy graczami jest zawsze niewygodne i to właśnie tu leży najwięcej problemów z Race to the Raft. Naprawdę bardzo trudno jest w ogóle nie komentować ruchów innych graczy, nawet nie skrzywić się w reakcji na zły wybór. Równie trudno jest nie prosić o potwierdzenie swojej decyzji lub nie reagować, gdy robi to ktoś inny. Brak struktury tur sprawia, że ​​jest to szczególnie niewygodne, ponieważ każdy ma wbudowane uwarunkowania społeczne dotyczące wykonywania tur. Ale będziesz musiał spróbować, ponieważ nie tylko rozwiązuje to odwieczny problem, w którym najbardziej pewny siebie i doświadczony gracz mówi wszystkim innym, co mają robić, ale ma także kluczowe znaczenie dla twojej przyjemności z gry.

Ograniczanie się do przesunięć tonalnych „miau” jest nie tylko zabawne, ale także zaskakująco trudne do wykorzystania

Nie ma kart, które w magiczny sposób wyznaczałyby idealną ścieżkę, aby kot mógł dotrzeć na tratwę. Każde przedstawienie jest zatem niezręcznym kompromisem konkurujących ze sobą priorytetów. Być może Twoja karta przedłuży ścieżkę kota, ale nie do końca we właściwym kierunku. Może nie do końca będzie się komponować z istniejącymi kwadratami planszy w kolorze kota lub, co gorsza, będzie je nakładać na siebie, czyniąc je bezużytecznymi. Być może będzie to wielkim dobrodziejstwem dla danego kota, ale aktywnie przeszkodzi innemu kotowi. To sprawia, że ​​rozwiązanie zagadki z losowymi kartami, które wylosowałeś, jest wystarczająco trudne, ale tym, co naprawdę piecze całą grupę, jest fakt, że ktoś może mieć lepszą kartę, a ty nie dowiesz się, dopóki nie będzie za późno.

Gra oferuje żetony rozmów i miauczenia jako uśmierzenie tej frustracji, a pokusa ich użycia stale swędzi podczas gry. To kolejny kawałek strategicznego mięsa, którym możesz się cieszyć podczas pracy nad scenariuszami. Ograniczanie się do przesunięć tonalnych „miau” jest nie tylko zabawne, ale także zaskakująco trudne do wykorzystania. Grając solo, brakuje ci tych aspektów, ale z drugiej strony unikasz trudności związanych z ograniczonymi zasadami komunikacji. Zasady pasjansa karmią cię kartami w dribach i drabach, aby naśladować niepewność wynikającą z niewiedzy, co trzymają inni gracze, i sprawdza się to bardzo dobrze jako rozrywka solowa.

Żeton kota na kafelku tratwy, a za nim plansza Wyścigu na tratwę

(Zdjęcie: Matt Thrower)

Gdy koty będą się poruszać po mapie, ogień również zacznie się rozprzestrzeniać, co spowoduje, że będziesz musiał podjąć bardziej niezręczne decyzje. Dopasowanie przypadkowych ognistych poliomino tak, aby zajmowały minimalną przestrzeń, samo w sobie jest mini-łamigłówką, ale to tylko połowa historii. Czasami najdoskonalsze dopasowanie kończy się również niebezpiecznie zbliżeniem płomieni do oczekiwanej przez kota ścieżki i należy znaleźć kompromisowe stanowisko. Istnieje również ciągłe pchanie i ciągnięcie pomiędzy poruszającymi się kotami, co uwalnia przestrzeń za nimi, gdzie można bezpiecznie rozłożyć ogień, i grać w karty, aby wytyczyć ścieżkę. Stają się one szczególnie dotkliwe, gdy magiczny Oshax, który podróżuje wyłącznie po utwardzonych ścieżkach nakładających się na kolory terenu, dołącza do walki w dalszej części kampanii.

Warto zauważyć, że Race to the Raft oferuje mnóstwo rozgrywki przy bardzo prostych zasadach i bardzo atrakcyjnej tematyce. To sprawia, że ​​jest to doskonała gra planszowa dla rodzin, która może przyciągnąć entuzjastów i osoby niebędące graczami w każdym wieku. Grafika i drewniane koty są fantastycznie urocze, ale kolory użyte do ukształtowania terenu są drażniące i dziwne, z czerwonymi drzewami i, z jakiegoś powodu, fioletowymi ruinami. Zatem całość ułożona na stole nie jest tak atrakcyjna, jak mogłaby być.

Czy warto kupić Race to the Raft?

Omówienie planszy Race to the Raft

(Zdjęcie: Matt Thrower)

Pomimo pewnej niezręczności związanej z koniecznością ograniczenia komunikacji, naprawdę niewiele jest gier, które przypominałyby Race to the Raft. Bardziej przypomina stare łamigłówki ruchowe, które można było spotkać w początkach gier internetowych, niż współczesną grę planszową. Ale ta nostalgia nadaje jej również dziwny poziom nowości, ponieważ nie jest to łamigłówka internetowa, ale gra kooperacyjna, która wygląda i jest do niej bardzo podobna. To sprawia, że ​​jest to dziwna, ale bardzo atrakcyjna bestia, podobnie jak magiczne koty, które przedstawia, z niezwykłą konfiguracją i dużą różnorodnością. Jeśli możesz znieść jasne kolory i odgłosy miauczenia, jest to zdecydowanie warte twojego czasu, szczególnie w przypadku zabawy rodzinnej lub solo.

Kup, jeśli…

Chcesz przyjaznej rodzinie gry kooperacyjnej dla wszystkich grup wiekowych
Jeśli szukasz czegoś, w co możesz grać z członkami rodziny, którzy niekoniecznie przepadają za grami planszowymi, jest to doskonały wybór. Zespołowy charakter gry powinien także powstrzymywać młodszych graczy od nadmiernych sprzeczek.

Bardziej podoba Ci się pomysł rozwiązywania dynamicznych zagadek niż rozwijania strategii

Jeśli bardziej lubisz gry takie jak Azul niż gry strategiczne, Race to the Raft jest dla Ciebie.

Nie kupuj, jeśli…

Chcesz przetestować strategie przeciwko innym graczom w konkursie umiejętności

Ta gra nie polega na udowadnianiu swoich umiejętności – skupia się na współpracy.

Preferujesz gry z bardzo jasnymi zasadami i granicami

To nie jest gra dla każdego, kto nie czuje się komfortowo z powodu niejasności lub malowania poza granicami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kamil Leworski to doświadczony specjalista od gier komputerowych, który posiada szeroką wiedzę i umiejętności w tej dziedzinie. Jego pasja do gier komputerowych pojawiła się w bardzo młodym wieku i od tamtego czasu zawsze marzył o tworzeniu wspaniałych gier, które dostarczą wiele radości i emocji graczom. Jego umiejętności projektowania gier są na bardzo wysokim poziomie, dzięki czemu potrafi tworzyć gry, które zachwycają zarówno swoim wyglądem, jak i rozgrywką. Kamil zawsze stara się, aby każdy element gry był dopracowany i połączony w całość, co sprawia, że gra jest wciągająca i angażująca. Jego umiejętności programistyczne pozwalają mu na tworzenie skomplikowanych algorytmów i mechanik rozgrywki, które sprawiają, że gra działa płynnie i bezproblemowo. Kamil jest również ekspertem w dziedzinie sztucznej inteligencji, co pozwala mu na stworzenie gier, które są inteligentne i dynamiczne. Kamil jest również bardzo kreatywnym człowiekiem, który potrafi wprowadzać innowacje i nowe rozwiązania do swoich projektów. Dzięki temu jego gry zawsze są unikalne i oryginalne. Jego umiejętności przywódcze są również godne podziwu, ponieważ potrafi poprowadzić zespół do osiągnięcia celów projektu. Kamil potrafi motywować zespół, organizować pracę i delegować zadania, dzięki czemu projekt przebiega płynnie i skutecznie. W sumie, Kamil Leworski to nie tylko specjalista od gier komputerowych, ale również osoba, która potrafi połączyć swoją pasję i umiejętności, aby tworzyć gry, które dostarczą wiele radości i emocji graczom.